Raj na trawie

Perennial Ryegrass. Życica trwała. Rajgras angielski. Ogrodnicy chwalą, bo to trawa odporna na deptanie. Co prawda mało odporna na suszę, ale to nie problem. Problem tkwi w tym, że niełatwo się po rajgrasie biega, a piłka odbija się od niego bardzo nisko. Pomimo że jest przycinany do 8 mm i wałowany dwutonowym walcem. Dlatego co sprytniejsi tenisiści nie czekają, aż piłka się odbije, tylko co sił w nogach biegną do siatki. Niestety takich coraz mniej, a i okazji do gry na trawie też jak na lekarstwo. Czasy kiedy na tej nawierzchni rozgrywano trzy turnieje Wielkiego Szlema to XX-wieczna bajka. Liczymy jednak po cichu, że znajdą się sprytni wśród 256 graczy obojga płci, którzy w poniedziałek pomiędzy 20 a 26 czerwca (tak każe tradycja) rozpoczynają coroczne zmagania na najsłynniejszym rajgrasie świata. Informacja dla zawodników: w cenie są płasko bite uderzenia, a kiedy w loży siedzi ktoś z rodziny królewskiej należy się ukłonić. Informacja dla kibiców: najbliższa stacja metra to Southfields, a nie – jak mogłoby się wydawać – Wimbledon.

wykop_small1Bartosz Klimas

grass


Bookmark and Share

Tags: ,

One Response to “Raj na trawie”

  1. Ostatnie źdźbła | Białe linie kortu Says:

    [...] tanie polskie truskawki. Jeszcze w latach 70. XX stulecia zielony kolor obowiązywał nie tylko na Wimbledonie, ale też na Australian Open i US Open, jednak Australijczycy i Amerykanie postawili w końcu na [...]

Skomentuj

Spam Protection by WP-SpamFree


Theme Tweaker by Unreal