Przeciwko nogom

Skończył się trawiasty Wimbledon, zaczyna tourneé po twardych kortach Ameryki. My tymczasem zagramy „przeciwko nogom” i zajrzymy do Barcelony. Zatrzęsienie kortów z nawierzchnią ziemną – w końcu stąd pochodzą Arantxa Sanchez Vicario, czy Alex Corretja – ale wszystkie wyrzucone poza centrum miasta. W palącym słońcu ktoś, co prawda, odbija o ścianę przy stacji metra Clot, ale to chyba amator. Nie to, co Rafael Nadal, którego wielka postać wita w każdym sklepie Nike, choć Hiszpan wciąż jeszcze leczy kontuzję. Traktowany jest tu jak bohater (miejscowy turniej wygrał już pięć razy). Jednak już na półkach artykułów tenisowych trzeba szukać ze świecą, bo zewsząd wylewają się gadżety piłkarskie. W końcu w wielkiej FC Barcelonie kopał nawet wujek Rafaela. Zresztą w futbol gra się tutaj wszędzie: na boiskach, skwerach, plaży, między stolikami ulicznej kawiarni. Jedynie obok katedry stoi znak zakazu gry w piłkę. To nie jest kraj dla tenisistów. Wracamy zatem do USA na twarde korty. Mamy nadzieję, że Nadal – z wyleczonymi nogami – też.

Jakub Kowalski

rafaelnadal


Bookmark and Share

Tags: ,

Skomentuj

Spam Protection by WP-SpamFree


Theme Tweaker by Unreal