99
13 października 1986 r. to ostatni, jak do tej pory, dzień, w którym Polska szczyciła się singlistą w gronie stu najlepszych na świecie. Wojciech Fibak zajmował 77. miejsce. Tydzień później rozpoczęła się era numerów trzycyfrowych. Po drodze była 109. pozycja Wojciecha Kowalskiego (25 lipca 1988), ale do ogródka nie udało się wejść. Dwa lata temu nasze tętno pobudził Łukasz Kubot – awansował na 118. miejsce i… jak dotąd to wszystko, co zdołał osiągnąć. W tym roku po serii dobrych występów skronie znów pulsują – Polak jest blisko. Obecnie na pozycji 140. - od „setki” dzieli go 150 pkt., czyli kilka przyzwoitych występów w turniejach ATP plus awans do trzeciej rundy US Open (co udało się już w 2006 roku). Zdajemy sobie sprawę, że dla tenisisty różnica pomiędzy miejscem 114., 107., 101. a 99. nie jest kwestią pierwszoplanową, jednak apelujemy w imieniu narodu.
Bartosz Klimas

Tags: Polak w setce ATP, Łukasz Kubot

listopad 16th, 2009 at 18:02
[...] to awansował w tym tygodniu aż o 22 pozycje i po raz pierwszy w karierze znalazł się w gronie stu najlepszych. Od rana piszą do nas kibice z informacją, że na tę wieść łezka im się w oku kręci i aby [...]
luty 20th, 2010 at 17:02
[...] w euforię zwłaszcza, że dzisiejszy tenis męski to jednak trudniejsza konkurencja niż ten sprzed 30 lat. Choć w pewnych sprawach niewiele się zmieniło, o czym przekonuje fragment rozmowy z tenisistą [...]