Bilet powrotny
Za kilka dni Rafael Nadal i jego kolana przejdą trudny test. Nawierzchnia kortów w Montrealu nie jest przyjazna dla stawów, a w stawce turnieju Rogers Cup są Roger Federer, Andy Murray, Novak Djokovic, Andy Roddick i cała reszta czołowej dziesiątki. Przed rokiem Hiszpan wygrał, jednak część roboty polegającej na wyeliminowaniu najwyżej rozstawionych wykonali inni. Tym razem nie musi być tak łatwo, a porażka we wczesnych rundach może oznaczać spadek na 3. miejsce w klasyfikacji (i radość Andy’ego Murraya). Bez stuprocentowej sprawności Nadal będzie na twardych kortach tylko zwykłym Hiszpanem, a żaden zwykły Hiszpan nie ma dziś czego szukać na Flushing Meadows. Zastanawiają jedynie niedawne słowa tenisisty o tym, że kolana bolały już po powrocie z turnieju w Miami (przełom marca i kwietnia), ale on nie potrafił przestać - odpoczął parę dni i w ciągu pięciu tygodni zagrał w Monte Carlo, Barcelonie, Rzymie i Madrycie. Wygląda na to, że argumenty lekarzy były mniej przekonujące niż argumenty menedżerów i dyrektorów turniejów.
bk

Tags: powrót do gry, Rafael Nadal
