1944

Kordian Tarasiewicz (ur. 1910): – Podczas wojny warszawskie kluby tenisowe były zajęte przez Niemców, mimo to graliśmy w Konstancinie (na posesji cenionego warszawskiego cukiernika), na dobrze ukrytym korcie przy Instytucie Głuchoniemych na Książęcej, czy na kortach braci Jasińskich przy Nowym Świecie, gdzie grywałem z Ignacym Tłoczyńskim (pięciokrotnym mistrzem Polski w latach 30.). Ze względów bezpieczeństwa publiczność zgromadzona na takich meczach nie biła braw. Bohdan Tomaszewski (ur. 1921): – Zawodnicy kadry narodowej, którzy byli w Warszawie – Ignacy i Ksawery Tłoczyńscy, Czesław Spychała oraz ja dołączony do tej grupy – mieli kilka razy w tygodniu tajne treningi. Oprócz tego rozgrywaliśmy turnieje. Jednak wszyscy byliśmy w AK i w końcu ktoś zapytał: „Jest wojna, a my gramy w tenisa?” Wtedy Ignacy odparł: „Tak, bo po wojnie, jeśli przeżyjemy, będziemy potrzebni polskiemu tenisowi”. To była jego filozofia. A kiedy nie graliśmy, przenosiliśmy broń i prasę podziemną. Ignacy Tłoczyński był szefem – niósł niebezpieczny ładunek – a Jerzy Gottschalk i ja pełniliśmy rolę jego obstawy. W 1944 roku grupa, o której mówi Bohdan Tomaszewski, walczyła w Śródmieściu i na Starym Mieście. Gottschalk zginął, Ksawery Tłoczyński został ciężko ranny. Kilka miesięcy później Ignacy Tłoczyński i Czesław Spychała (ranny w Powstaniu) znaleźli się na Wyspach Brytyjskich. Nigdy nie wrócili do powojennej Polski.

bk

1944


Bookmark and Share

Tags: , , , ,

Skomentuj

Spam Protection by WP-SpamFree


Theme Tweaker by Unreal