Ring wolny

Dziś wyglądają nieco inaczej niż w reklamówce z 1995. Już nie Pete i Andre, lecz pan Sampras i pan Agassi. Tuż przed czterdziestką. Polubili się nawet. Ale wciąż chcą wychodzić na kort z jedną myślą: znów z nim wygrać. Najbliższa okazja w niedzielę w Macau, chińskiej enklawie hazardu.  Niby mecz pokazowy, jednak nie oczekujmy zagrań pomiędzy nogami dla uciechy widowni. „Może to nie będzie już taka jatka jak dawniej, ale spodziewajcie się walki w wadze ciężkiej” - zapowiada pan Sampras.

drugi-serwis1bk

PS: Pete Sampras - Andre Agassi 3:6, 6:3, 10-8


Bookmark and Share

Tags: , , ,

One Response to “Ring wolny”

  1. Bez komentarza | Białe linie kortu Says:

    [...] I mean, Rafa, start. Do something. Agassi: It’s all right, it’s all right. Sampras: That’s the way you want to play it? Agassi: You know what, it’s better than being a valet driver and you pulling up. Sampras: [...]

Skomentuj

Spam Protection by WP-SpamFree


Theme Tweaker by Unreal