Total tenis
Tylko patrzeć jak wyskoczy w lodówki – mawiało się o czymś, o czym wszyscy bezustannie mówią. Od czasu rozpoczęcia Australian Open zaglądamy więc do lodówki – z nadzieją, bo to nasz ulubiony turniej wielkoszlemowy. A przy tym doskonały przykład przekazu totalnego. Już same relacje telewizyjne i oficjalny newsletter, który dostajemy codziennie, wystarczą, by wiedzieć o wszystkim, co wydarzyło się w Melbourne. A to dopiero początek, bo strona internetowa turnieju też umożliwia oglądanie tego, co dzieje się na kortach, ponadto dostarcza wyników na żywo, relacji radiowych, odsyła do profili na YouTubie, Facebooku i Twitterze. Dalej mamy aplikacje na iPoda i turniejowy widget, który można umieścić na swoim blogu. Na pożegnanie zaś możemy wydać parę $A na zakup paru gadżetów z logo AO – od koszulki polo, poprzez ręcznik i wachlarz, aż po torbę-lodówkę z wizerunkiem serwującego tenisisty. A więc jednak.
bk

Tags: Australian Open
