Tea break

Kwiecień 1925. Zbliżał się pierwszy mecz reprezentacji Polski w Pucharze Davisa. Przeciwnikiem miał być nie byle kto – reprezentacja Wielkiej Brytanii. „Rozgrywkami o Puchar Davisa, które są właściwie drużynowymi mistrzostwami świata w tej gałęzi sportu, interesuje się literalnie cały świat i to nie wyłącznie sportowy: wyniki gier podawane są telegrafem iskrowym do wszystkich części świata” – donosił tygodnik „Stadjon”. Mecz rozegrano w maju na kortach Warszawskiego Lawn Tennis Klubu w Parku Sobieskiego (Agrykola), gdzie wybudowano trybuny na 1000 osób. Niestety, przegraliśmy z kretesem. W pięciu trzysetowych meczach polscy tenisiści zdobyli ledwie 16 gemów, choć chwilę wcześniej mistrz Polski z 1924 roku Alfons Foerster podglądał jednego z trenujących gości, by stwierdzić z przekonaniem: „Z tym łysym to ja chyba wygram”. Przypominamy o tamtym wydarzeniu po porażce z Belgią, bo we wrześniu czeka nas kolejne – ósme w historii Pucharu Davisa – spotkanie z Wielką Brytanią. Słabość Anglików, którzy przegrali właśnie z Ukrainą, oznacza, że nawet jeżeli wspomoże ich Szkot Andy Murray, mamy szanse na pierwsze zwycięstwo. Do tego na wyjeździe.

Bartosz Klimas

teatime


Bookmark and Share

Tags: , ,

Skomentuj

Spam Protection by WP-SpamFree


Theme Tweaker by Unreal